Uwielbiam szarlotkę!Szczególnie zimą zapach przypraw korzennych idealnie komponuje się z panującą aurą i przywołuje ciepłe świąteczne chwile.Podana na ciepło, z lodami waniliowymi i bitą śmietaną wciąż przypomina mi mroźny dzień gdzieś w Tatrach, gdzie rozkoszowałam się jej smakiem przy kawiarnianym stoliku zasypanym śniegiem , upajając się widokiem ośnieżonych szczytów. Dziś staram się przywołać te wspomnienia dzięki przepisowi od przyjaciółki. Basiu dziękuję ;)
Składniki:
- 2 szklanka mąki pszennej
- 2 szklanki kaszy manny
- 1,5 szklanki cukru (pół na pół biały z brązowym)
- 4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1,5 kg jabłek (szara reneta)
- 2 łyżeczki cynamonu
- Kostka margaryny (lub masła)
- Masło do wysmarowania blaszki i bułka tarta na spód
Wymieszać mąkę, kaszę i cukier.Dodać proszek do pieczenia i cynamon. Podzielić na dwie części.
Jabłka obrać pokroić w kosteczki. Podgrzewać na patelni dodając łyżkę wody i odrobinę cynamonu aż zrobią się miękkie.
Blaszkę wysmarować masłem i posypać bułką tartą. Na dno blaszki wysypać jedną część suchych składników. Rozłożyć duszone jabłka. Na wierzch wysypać drugą porcję suchych składników.
Schłodzoną (lub mrożoną 30min) margarynę (lub masło) zetrzeć na tarce o dużych oczkach równomiernie przykrywając wierzch ciasta. Podczas pieczenia margaryna (lub masło) stopi się zespalając wszystkie warstwy ciasta.
Piec w temperaturze 180 stopni przez 60 minut.
Szarlotka najlepiej smakuje na ciepło, podana z lodami i bitą śmietaną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz